Newsletter

Czary-mary nie działa

01.10.2020, 17:42aktualizacja: 01.10.2020, 17:42

Pobierz materiał i Publikuj za darmo

Currency One/Krzysztof Adamczak - dealer walutowy Walutomat.pl
Currency One/Krzysztof Adamczak - dealer walutowy Walutomat.pl
Złośliwa inflacja nie chce się słuchać wytycznych. Słodko-kwaśne odczyty PMI stają się już tradycją. Wygląda na to, że porozumienie w sprawie rozwodu Brytyjczyków z Unią jest coraz bliżej.

Nie ma, nie ma, nie ma

Wyobraźmy sobie, że jedziemy w pociągu, takim po przejściach, ale jakby ostatnio odświeżonym. Wiemy, że mógłby pewnie jechać szybciej, ale ma przynajmniej nowe firanki. I choć perspektywa czasu spowodowała, że do wielu niezbyt przyjemnych niuansów zdążyliśmy się przyzwyczaić, to niepokój budzi wyraźny stukot, który z czasem staje się coraz głośniejszy. Na szczęście przychodzi konduktor, który wszystkim tłumaczy, że stukot co prawda słychać, ale jest w sumie w normie i że powinniśmy się raczej martwić, co się stanie, kiedy on zniknie. Z tym, że on wcale nie znika, a jakby przybierał tylko na sile tak, że konduktorowi coraz trudniej go przekrzykiwać, więc prosi o pomoc pasażerów. Co prawda część z nich się orientuje, że to może nie rozwiązać problemu, jednak ogół jest zadowolony, bo faktycznie stukot staje się jakby mniej uciążliwy. Po drodze wymieniliśmy nawet okna na takie bardziej dźwiękoszczelne. To wszystko na nic, bo inflacja… znaczy stukot wcale nie odpuszcza.

Okazuje się, że nie wystarczy negować istnienia inflacji, by ona faktycznie zniknęła. Niewiele pomogły również głośne debaty na temat nadchodzącej deflacji. Najwyraźniej zarządzanie oczekiwaniami inflacyjnymi nie przynosi oczekiwanych efektów, a przynajmniej nie wychodzi ono naszej Radzie Polityki Pieniężnej. Tak jak mieszanie w koszyku dóbr, od którego herbata wcale nie stała się słodsza. Ceny znowu rosną w tempie powyżej trzech procent rocznie i to przy potężnej kotwicy cen paliw, które tanieją o blisko 10%. Po wyeliminowaniu tego czynnika inflacja prawdopodobnie zerwałaby się nawet z dodatkowego przedziału tolerancji banku centralnego. Co ważne, motorem napędowym obecnych wzrostów są ceny żywności i energii, czyli czynniki najmocniej wpływające na portfel przeciętnego Kowalskiego. Dzisiejszy wynik na poziomie 3,2% jest odczytem wstępnym więc nie wykluczone, że uda się go jeszcze po drodze zagłuszyć.

Czułe PMI

Na szerokim rynku warto zwrócić uwagę na odczyty PMI z europejskich gospodarek. Po raz kolejny widać, jak ogromny ma na nie wpływ to, co się dzieje wokół epidemii. Znowu obserwujemy poprawę sentymentu w przemyśle, przy jednoczesnym pogorszeniu nastrojów w usługach. Dzieje się tak dlatego, że restrykcje w pierwszej kolejności uderzają właśnie w sektor usług, gdy przemysł cały czas znajduje się pod szczególnym parasolem ochronnym rządzących. Takie mieszane dane jednak w dłuższej perspektywie powinny ciążyć notowaniom wspólnej waluty, po pierwsze dlatego, że usługi mają coraz większy procentowy udział w gospodarce, a po drugie, ponieważ restrykcje uderzające w ten sektor mogą stanowić zaledwie wstęp do tych poważniejszych, które zatrzymają również fabryki.

Chcą się dogadać

Nie milkną echa ostatniego przełomu w negocjacjach brytyjsko - unijnych. Wiele wskazuje, że obie strony faktycznie chcą dojść do porozumienia, co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe. Co więcej, chcą je osiągnąć jeszcze przed październikowym szczytem UE, tak by cały proces spiąć jeszcze w tym roku. Na fali tego optymizmu funt ewidentnie zyskuje na szerokim rynku. Umacnia się również nasz złoty, który kontynuuje odrabianie wrześniowych strat. Euro kosztuje 4,485 zł, dolar - 3,81 zł, funt - 4,94 zł, a frank - 4,16 zł.

Autor: Krzysztof Adamczak - dealer walutowy w Walutomat.pl

Pobierz materiał i Publikuj za darmo

bezpośredni link do materiału
POBIERZ ZDJĘCIA I MATERIAŁY GRAFICZNE
Zdjęcia i materiały graficzne do bezpłatnego wykorzystania wyłącznie z treścią niniejszej informacji
Data publikacji 01.10.2020, 17:42
Źródło informacji Currency One
Zastrzeżenie Za materiał opublikowany w serwisie PAP MediaRoom odpowiedzialność ponosi – z zastrzeżeniem postanowień art. 42 ust. 2 ustawy prawo prasowe – jego nadawca, wskazany każdorazowo jako „źródło informacji”. Informacje podpisane źródłem „PAP MediaRoom” są opracowywane przez dziennikarzy PAP we współpracy z firmami lub instytucjami – w ramach umów na obsługę medialną. Wszystkie materiały opublikowane w serwisie PAP MediaRoom mogą być bezpłatnie wykorzystywane przez media.

Newsletter

Newsletter portalu PAP MediaRoom to przesyłane do odbiorców raz dziennie zestawienie informacji prasowych, komunikatów instytucji oraz artykułów dziennikarskich, które zostały opublikowane na portalu danego dnia.

ZAPISZ SIĘ