Pobierz materiał i Publikuj za darmo
Warszawskie biuro banku Standard Chartered od roku kompletuje zespół specjalistów, zajmujących się takimi dziedzinami jak zarządzanie bezpieczeństwem, polityka bezpieczeństwa, ryzyko związane z podmiotami zewnętrznymi, zarządzanie tożsamością i dostępem, testy penetracyjne, ochrona przed szkodliwym oprogramowaniem i wykrywanie zagrożeń. Do końca roku zatrudnienie znajdzie tu około 70 osób, a docelowo zespół ma liczyć ponad stu pracowników.
Stołeczna spółka banku to ośrodek specjalizujący się m.in. w usługach z zakresu cyberbezpieczeństwa, które świadczy na skalę globalną. „Zespoły zlokalizowane w Warszawie odpowiadają za bezpieczeństwo całej organizacji, obecnej na ponad 60 rynkach. Wiedzę i doświadczenie zdobywane na lokalnym lub regionalnym gruncie wykorzystują teraz na znacznie szerszą skalę, bez konieczności przeprowadzki do innego kraju”– powiedziała Cheri McGuire.
„Kadry to jeden z powodów, dla których wybraliśmy Polskę - zaznaczyła McGuire. - Możemy tutaj liczyć na wielu specjalistów ds. bezpieczeństwa, którzy mają bogate doświadczenie w konsultingu, innych instytucjach finansowych albo pracują dla firm technologicznych o ugruntowanej pozycji. Potraktowaliśmy to jako wspaniałą okazję do zapewnienia bankowi wsparcia najwyższej klasy specjalistów, im samym oferując jednocześnie nowe możliwości rozwoju w tworzonej od podstaw strukturze o globalnym zasięgu”- uzupełniła.
Polska wg McGuire - „z punktu widzenia bezpieczeństwa, znajduje się w dogodnym centralnym położeniu, co pomaga zarządzać dziedziną bezpieczeństwa całego banku 24 godziny na dobę”. Największa część działalności banku Standard Chartered przypada na Azję, Afrykę i Bliski Wschód, obejmuje jednak także wybrane rynki Europy Zachodniej i obu Ameryk. Centrala banku położona jest w Londynie.
Zapotrzebowanie na ekspertów z zakresu bezpieczeństwa informacji w sektorze bankowym, zdaniem przedstawicielki Standard Chartered, to bezpośredni efekt coraz większej ekspansji zagrożeń cybernetycznych, wywierającej coraz silniejszy wpływ na klientów banków i operacje biznesowe. Jednocześnie „za cyberatakami stoją coraz bardziej zróżnicowane podmioty – od zorganizowanych grup przestępczych, poprzez hakerów-najemników, aż po haktywistów czy państwa narodowe” – podkreśla.
„Mamy również do czynienia z rozprzestrzenianiem się łatwo dostępnych narzędzi do przeprowadzania ataków, które są nabywane za pośrednictwem dark webu” – dodała McGuire.
Zwróciła też uwagę na rozwój złośliwego oprogramowania i coraz większą potencjalną dotkliwość ataków jako czynniki stymulujące wzrost zapotrzebowania na ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa, którzy pomagają chronić systemy. „Na przykład, znacznie częściej pojawiają się doniesienia o zakłócaniu funkcjonowania organizacji przez ataki z wykorzystaniem oprogramowania typu ransomware. Przestępcy wprowadzają do systemu złośliwe oprogramowanie, które szyfruje dane - lub blokuje do nich dostęp - do momentu zapłaty okupu” – powiedziała CISO banku Standard Chartered.
Zainteresowanie cyberbezpieczeństwem ze strony organów regulacyjnych zawsze było duże, niemniej jednak wzrosło po ataku na bank centralny Bangladeszu w 2016 roku, gdzie przestępcy sfałszowali polecenia przelewów o wartości 101 milionów USD. Zdaniem ekspertki Standard Chartered „organy regulacyjne postrzegają dziś cyberzagrożenia w kategoriach ryzyka systemowego, gdzie ataki na instytucje finansowe mogą mieć daleko idące skutki dla globalnego systemu finansowego. Ważnym aspektem podejścia regulatorów do cyberbezpieczeństwa jest odporność instytucji finansowych z naciskiem na bliższą współpracę i koordynację działań związanych z odpowiadaniem na ataki i przywracaniem normalnego funkcjonownaia systemów”. Jej zdaniem widoczna jest również zmiana podejścia do kwestii cyberryzyka - nastąpiła również w zarządach i zespołach kierowniczych firm i instytucji – poświęca się im teraz znacznie więcej uwagi.
„Wraz z wprowadzaniem agresywnych strategii cyfrowych i rozwijaniem oferty produktowej o nowe sposoby przeprowadzania transakcji, takich jak aplikacje online, kryptowaluty czy blockchain, niezbędne jest dbanie o to, aby były one objęte odpowiednią kontrolą i zabezpieczeniami” – zaznaczyła ekspertka brytyjskiego banku. Obejmuje to również ochronę danych osobowych i prywatności.
Oprócz stosowania technologii zabezpieczających, konieczne jest dbanie o odpowiednie procesy i posiadanie ekspertów z właściwą wiedzą i doświadczeniem, co umożliwia zintegrowanie cyklów pracy, prowadzące do efektywnej i trwałej ochrony. „Te trzy elementy – ludzie, procesy i technologia - razem wzięte pozwalają na budowanie i utrzymanie poziomu bezpieczeństwa, jakiego oczekują nasi klienci” – stwierdziła McGuire.
Pobierz materiał i Publikuj za darmo
bezpośredni link do materiału
POBIERZ ZDJĘCIA I MATERIAŁY GRAFICZNE
Zdjęcia i materiały graficzne do bezpłatnego wykorzystania wyłącznie z treścią niniejszej informacji
| Data publikacji | 19.08.2019, 18:58 |
| Źródło informacji | Centrum Prasowe PAP |
| Zastrzeżenie | Za materiał opublikowany w serwisie PAP MediaRoom odpowiedzialność ponosi – z zastrzeżeniem postanowień art. 42 ust. 2 ustawy prawo prasowe – jego nadawca, wskazany każdorazowo jako „źródło informacji”. Informacje podpisane źródłem „PAP MediaRoom” są opracowywane przez dziennikarzy PAP we współpracy z firmami lub instytucjami – w ramach umów na obsługę medialną. Wszystkie materiały opublikowane w serwisie PAP MediaRoom mogą być bezpłatnie wykorzystywane przez media. |
Pozostałe z kategorii
-
Image
Fundusze Europejskie wspierają automatyzację i robotyzację w przedsiębiorstwach w Polsce Wschodniej PAP
Automatyzacja i robotyzacja zwiększają innowacyjność produkcji i usług, co prowadzi do poprawy konkurencyjności firm. Fundusze Europejskie dla Polski Wschodniej (FEPW), za których wdrożenie odpowiada Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), dają możliwość pozyskania środków na realizację tych procesów. Jednym z przedsiębiorstw, które skorzystały z takiego wsparcia, jest PPUH „SUPRON 3” z Radomia.- 13.07.2026, 12:19
- Kategoria: Polityka i społeczeństwo
- Źródło: PAP MediaRoom
-
Image
Remont zaplanowany, budżet rozjechany. Jak Polacy finansują remonty?
Prawie co drugi Polak (44 proc.) planuje remont w ciągu najbliższego roku. Większość jednak przyznaje, że podchodzi do planowania budżetu wyłącznie orientacyjnie: tak odpowiedziało aż 72,5 proc. badanych. Szczegółowy kosztorys szacuje zaledwie co piąty (21,4 proc.), a co szesnasty (6,1 proc.) nie planuje budżetu w ogóle. To wyniki najnowszego badania opinii SW Research przeprowadzonego na zlecenie Smartney Grupa Oney [1]. Z badania wynika również, że ponad 40 proc. respondentów przekroczyło budżet podczas ostatniego remontu. Co wtedy robili? Najczęściej sięgali po oszczędności (43,2 proc.) lub ograniczali zakres prac (19,8 proc.). Na zewnętrzne finansowanie remontu otwarty jest co trzeci Polak (31,3 proc.). Część traktuje je jako standardowe narzędzie, inni dopuszczają je w określonych sytuacjach.- 13.07.2026, 10:54
- Kategoria: Biznes i finanse
- Źródło: Smartney Grupa Oney
Newsletter
Newsletter portalu PAP MediaRoom to przesyłane do odbiorców raz dziennie zestawienie informacji prasowych, komunikatów instytucji oraz artykułów dziennikarskich, które zostały opublikowane na portalu danego dnia.
ZAPISZ SIĘ