Pobierz materiał i Publikuj za darmo
Marta Bałaga: Słyszałam, że inspiracją był twój przyjaciel? To ciekawe, bo nie jest to do końca pochlebny portret.
Oleg Sentsov: Tak, prototypem Nosorożca była prawdziwa osoba, mój znajomy. Związany z kręgami przestępczymi, robił, no cóż, niezbyt dobre rzeczy. Kiedyś odbyłem z nim bardzo szczerą rozmowę. Nagle zobaczyłem go w zupełnie inny sposób, jako ktoś, kto potrafi się nad sobą zastanowić i głęboko przemyśleć swoją przeszłość, mimo że na zewnątrz nadal wygląda na bardzo niebezpiecznego człowieka. Taki kontrast wydał mi się ciekawy. Zacząłem pracować nad scenariuszem, wychodząc właśnie z takiego założenia – żeby pokazać zewnętrzny i wewnętrzny świat prawdziwego bandyty. Nosorożec w filmie nie jest kimś, kogo znam. To raczej zbiorowy obraz, wiele z tego wszystkiego jest zmyślone, ale tak, inspiracją była prawdziwa osoba.
Aresztowanie zmusiło cię do zawieszenia prac nad filmem. Czy wiedziałeś, że chcesz do niego wrócić?
OS: Mimo długiego pobytu w więzieniu, nie przestałem pracować za kratkami: dużo czytałem, pisałem powieści, opowiadania, scenariusze – starałem się nie marnować czasu.
Wraz z kolegami udało mi się nawet wyreżyserować film na podstawie mojej sztuki Numery. Pełniłem rolę dyrektora artystycznego, udzielając rad listownie. Po uwolnieniu, pomimo wielu nowych scenariuszy, zacząłem właśnie od tego starego: od Nosorożca. Po pierwsze, był to rodzaj długu, niedokończonego dzieła. A po drugie, ten temat wciąż był dla mnie ciekawy i w żaden sposób nie poruszany jeszcze w ukraińskim kinie. Jestem szczęśliwy, że teraz ta dziesięcioletnia podróż wreszcie się skończyła i mogę iść dalej.
Biorąc pod uwagę to, co sam przeżyłeś, nie było ci trudno mówić o przemocy? Albo pokazywać jej w tak szokujący sposób?
OS: Nie jestem gwałtowną osobą, nie lubię przemocy ani filmów kryminalnych. Ale kiedy zdecydowałem się nakręcić taki film, poszedłem na całość, starając się przedstawić ten świat tak prawdziwie i realistycznie, jak to tylko możliwe. Niestety właśnie taki był – pełen przemocy.
Na Ukrainie bardzo się cieszymy, że te czasy wreszcie się skończyły. Ale warto było o nich opowiedzieć, żeby młode pokolenie zrozumiało, że ta przestępcza droga ostatecznie prowadzi donikąd. Reszta ludzi zobaczyła i zrozumiała, jak bardzo nasze społeczeństwo było kiedyś straumatyzowane czasem bezprawia, co znalazło zresztą odzwierciedlenie w dalszej historii kraju, gdy takie ocalałe „nosorożce” zaczęły nim rządzić.
„Nie ma złych ludzi, są tylko złe czyny” – mówi tu jedna z osób.
OS: Każdy może zasłużyć na przebaczenie, jeśli tylko szczerze żałuje za grzechy. To jedna z podstawowych zasad chrześcijaństwa: pokuta. Spędziłem wystarczająco dużo czasu w więzieniu, wśród morderców i innych wyrzutków społeczeństwa, żeby zrozumieć, że jeśli zignorujemy ich czyny, a czasem tylko jeden czyn, często popełniony pod wpływem alkoholu, większość z nich to po prostu zwykli ludzie. Jeśli nie damy im szansy na zmianę i powrót do społeczeństwa, to znów znajdą się na przestępczej ścieżce. Człowiek może uświadomić sobie swój błąd, może żałować, ale to społeczeństwo powinno być gotowe wybaczyć i zaakceptować go na nowo. Mój film też o tym opowiada, choć grzechy bohatera są ogromne. Nie pamiętam jednak, by Chrystus mówił coś o „ograniczaniu” liczby grzechów, które można komuś odpuścić.
Dlaczego zdecydowałeś się pokazać długie rozmowy w samochodzie?
OS: Rozmowa w samochodzie jest czymś, czego potrzebuje Nosorożec. Służy mu po to, by mógł ujawnić swoje myśli, wewnętrzny świat. Mówi wtedy jakby do siebie samego, do swojego sumienia. W dalszej części filmu widzimy głównie jego zewnętrzną stronę, wydarzenia, które są pokazane dość dynamicznie. Dlatego rozmowy w samochodzie były konieczne, by czasem zwolnić rytm filmu, dać czas na zatrzymanie się i zastanowienie wraz z głównym bohaterem nad jego losem.
Ludzie tak dużo mówią teraz o „nostalgii za latami 90.”. Twój film pokazuje jednak całe zamieszanie i krzywdę, jakiej się wtedy dopuszczano. Jak Ty wspominasz tamten czas?
OS: Dla mnie lata 90. to nie był romantyczny czas, choć byłem wtedy studentem i dobrze się bawiłem. Ale był to również ciężki okres dla mojej rodziny i wielu innych osób na Ukrainie. Dla jednych był to czas wielu szans, dla innych przygnębienia i bezradności. Czas, kiedy niebezpiecznie było chodzić nocą po ulicy, kiedy ludzie ciągle do siebie strzelali, a nocą rozlegały się wybuchy, bo przestępcze wojny toczyły się równolegle ze zwykłym życiem. Moim głównym zadaniem było pokazanie tego czasu takim, jakim był, bez słodzenia i przesadnego romantyzowania, a także opowiedzenie historii silnego człowieka, który dochodzi do wniosku, że przeżył swoje życie na darmo.
Źródło informacji: WFF
Pobierz materiał i Publikuj za darmo
bezpośredni link do materiału
POBIERZ ZDJĘCIA I MATERIAŁY GRAFICZNE
Zdjęcia i materiały graficzne do bezpłatnego wykorzystania wyłącznie z treścią niniejszej informacji
| Data publikacji | 13.10.2021, 12:48 |
| Źródło informacji | WFF |
| Zastrzeżenie | Za materiał opublikowany w serwisie PAP MediaRoom odpowiedzialność ponosi – z zastrzeżeniem postanowień art. 42 ust. 2 ustawy prawo prasowe – jego nadawca, wskazany każdorazowo jako „źródło informacji”. Informacje podpisane źródłem „PAP MediaRoom” są opracowywane przez dziennikarzy PAP we współpracy z firmami lub instytucjami – w ramach umów na obsługę medialną. Wszystkie materiały opublikowane w serwisie PAP MediaRoom mogą być bezpłatnie wykorzystywane przez media. |
Pozostałe z kategorii
-
Image
Dziesięć lat spotkań z kulturą. BOK Głębocka 66 zaprasza na jubileuszowy weekend
Trzy dni, trzy różne odsłony kultury i jedna okazja do wspólnego świętowania. Placówka Białołęckiego Ośrodka Kultury przy ul. Głębockiej 66 obchodzi 10-lecie działalności - od 11 do 13 września zaprasza mieszkańców Warszawy na jubileuszowy weekend pełen filmu, muzyki, spotkań z artystami, czyli wydarzeń dla całych rodzin. Trzydniowe obchody połączą różne formy spotkania z kulturą, a ich kulminacją będzie plenerowy koncert z udziałem znanych artystów polskiej sceny muzycznej.- 01.09.2026, 09:00
- Kategoria: Ludzie i kultura
- Źródło: Białołęcki Ośrodek Kultury
-
Image
Atrakcje dla dzieci Bieszczady - zaplanuj rodzinny weekend w parku Tajemnicza Solina
Bieszczady to nie tylko zachwycające szlaki górskie, ale też fascynujące legendy, które mogą ożyć na oczach Twoich pociech. Jeśli wpisujesz w wyszukiwarkę hasło "atrakcje dla dzieci w Bieszczadach", Twoim obowiązkowym punktem na mapie powinien stać się Park Rozrywki Tajemnicza Solina. To wyjątkowe miejsce łączy w sobie radość, edukację i niezapomniane, interaktywne przeżycia dla całej rodziny.- 31.08.2026, 14:04
- Kategoria: Ludzie i kultura
- Źródło: tajemniczasolina.pl
-
Image
Noc Fotografii 2026. Oswajanie miasta
Pokazy fotografii i wideo w przestrzeni Starego i Nowego Miasta, spotkania z artystkami i artystami z Polski i zagranicy, premiera albumu „Aleksander Minorski. Fotografia to interwencja”, warsztaty oraz projekcje przygotowane specjalnie z myślą o historycznych przestrzeniach Warszawy - 4 września 2026 roku Muzeum Warszawy zaprasza na kolejną edycję Nocy Fotografii. Tegoroczne wydarzenie odbędzie się pod hasłem „Oswajanie miasta”.- 31.08.2026, 09:00
- Kategoria: Ludzie i kultura
- Źródło: Muzeum Warszawy
Newsletter
Newsletter portalu PAP MediaRoom to przesyłane do odbiorców raz dziennie zestawienie informacji prasowych, komunikatów instytucji oraz artykułów dziennikarskich, które zostały opublikowane na portalu danego dnia.
ZAPISZ SIĘ