Newsletter

Polityka i społeczeństwo

Życie w Kijowie w cieniu gróźb rosyjskiej inwazji; UE chce odstraszyć Rosję sankcjami

03.02.2022, 14:30aktualizacja: 03.02.2022, 14:36

Pobierz materiał i Publikuj za darmo

Fot. PAP - kadr z filmu
Fot. PAP - kadr z filmu
Choć na ulicach Kijowa nie widać przygotowań do wojny, mieszkańcy miasta, z którymi rozmawiał reporter PAP, zgodnie przyznają, że sytuacja jest napięta. Europosłowie, którzy udali się na Ukrainę, by w „godzinie niepewności” okazać solidarność z tym krajem, przekonują, że w razie rosyjskiej inwazji Unia Europejska jest gotowa zastosować „bezprecedensowe sankcje”.

Obecny kryzys wokół Ukrainy został sprowokowany przez działania Rosji, która zgromadziła wojska przy granicach z Ukrainą. W celu destabilizacji swojego zachodniego sąsiada Moskwa wykorzystuje też ataki hybrydowe, w tym dezinformację i ataki cybernetyczne, na ukraińskie instytucje rządowe.

Dima, który pracuje w Kijowie jako dostawca jedzenia, wskazuje na protest, który ma miejsce nieopodal na Planu Niepodległości. „Tu chodzi o pieniądze” - wyjaśnia. „Z kolei na granicy mamy rosyjskie wojsko. Nasz prezydent podjął właśnie decyzję  o zwiększeniu liczebności armii do 100 tys. żołnierzy. Możliwe, że jutro zostanę wcielony do wojska, ale nie boję się, bo bardzo kocham swój kraj” - podkreśla.

Nadia, która mieszka w Kijowie z kilkuletnią córką, przyznaje, że żyje w ciągłym strachu. „Martwię się o siebie, o moją córkę, o moją rodzinę. Zewsząd słyszę, że sytuacja jest bardzo poważna. Dużo czytam, o tym jak powinniśmy się zachować, gdy coś się wydarzy, co powiedzieć naszym dzieciom, co ze sobą zabrać” - wyjaśnia kobieta. „Stresuje mnie to, ponieważ nie wiem, co stanie się jutro, a jeśli coś się stanie, co powinnam zrobić, gdzie powinnam się udać ze swoją córką, gdzie powinnyśmy uciekać . Przede wszystkim nie wiem, czy coś się stanie, czy nie. Czuję ciągły niepokój, wciąż o tym myślę” – wyznaje.

Nadia zaznacza, że ludzie, których mija, mają plan na wypadek rosyjskiej inwazji, kupują różne produkty na zapas, gdyby nagle musieli uciekać z Ukrainy.

„Mam dużo zapasów na nadzwyczajną sytuację” – przyznaje. „ Mam walizkę awaryjną, mam butlę z gazem do gotowania, mam pełen bak paliwa, więc wiem, że w razie niebezpieczeństwa mogę przejechać 400 km. Nie wiem jeszcze, gdzie wyjadę, ale obawiam się, że w Kijowie może być zbyt niebezpiecznie, gdy coś się wydarzy” – wyjaśnia.

Katerina, którą spotykamy w okolicy Majdanu, wyjaśnia, że w obecnej sytuacji znajduje oparcie w wierze. „Nie boje się, ponieważ kocham Boga a on mnie, jeśli kochasz Boga nie musisz się niczego bać” – przekonuje. „Sytuacja jest zła, to prawda, ale jeżeli będziemy się bać, będzie jeszcze gorzej, musimy zachować spokój i wrócić do naszych zajęć, żeby móc rozwijać naszą gospodarkę, naszą politykę i inne sfery naszego życia” - podkreśla.

Unia Europejska i kilka krajów Zachodu zadeklarowały wsparcie dla Ukrainy po nagromadzeniu przez Rosję wojsk przy ukraińskiej granicy. We wtorek wizytę w Kijowie złożył premier Mateusz Morawiecki. Z wizytą na Ukrainę udała się w tym tygodniu również specjalna delegacja Parlamentu Europejskiego, deklarując, że w razie rosyjskiej inwazji UE jest gotowa zastosować „bezprecedensowe sankcje”.

„Pracujemy nad bardzo ostrymi sankcjami. Obecnie trwają rozmowy na ten temat w Unii Europejskiej  i z naszymi partnerami. Nie będę wchodzić w szczegóły, ale to będzie bezprecedensowe. Żadna agresja wojskowa nie jest warta tego rodzaju kosztów” –  podkreśla w rozmowie z PAP przewodnicząca Podkomisji Bezpieczeństwa i Obrony europarlamentu Nathalie Loiseau. „Rosyjskie społeczeństwo z pewnością nie odczuwa agresji w stosunku do Ukraińców. Słyszymy również, że Ukraina nie chce wojny. Jest jeszcze czas, by zatrzymać to agresywne zachowanie i zastraszenie” – dodaje.

kic/

Źródło informacji: EuroPAP News

 
 

Materiał powstał w ramach projektu EuroPAP News, realizowanego przez Polską Agencję Prasową przy wsparciu finansowym Unii Europejskiej za pośrednictwem dotacji Parlamentu Europejskiego

Pobierz materiał i Publikuj za darmo

bezpośredni link do materiału
embeduj wideo
Data publikacji 03.02.2022, 14:30
Źródło informacji EuroPAP News
Zastrzeżenie Za materiał opublikowany w serwisie PAP MediaRoom odpowiedzialność ponosi – z zastrzeżeniem postanowień art. 42 ust. 2 ustawy prawo prasowe – jego nadawca, wskazany każdorazowo jako „źródło informacji”. Informacje podpisane źródłem „PAP MediaRoom” są opracowywane przez dziennikarzy PAP we współpracy z firmami lub instytucjami – w ramach umów na obsługę medialną. Wszystkie materiały opublikowane w serwisie PAP MediaRoom mogą być bezpłatnie wykorzystywane przez media.

Newsletter

Newsletter portalu PAP MediaRoom to przesyłane do odbiorców raz dziennie zestawienie informacji prasowych, komunikatów instytucji oraz artykułów dziennikarskich, które zostały opublikowane na portalu danego dnia.

ZAPISZ SIĘ