Pobierz materiał i Publikuj za darmo
- Ministerstwo Sprawiedliwości informuje:
W jednakowych koszulkach, bez podziałów i społecznych etykiet. Blisko 340 osób, skupionych w 84 sztafetach, pobiegło we Wrocławiu w drugiej edycji Yellow Ribbon Run Polska. Osoby pozbawione wolności, byli skazani i ich rodziny, sędziowie, kuratorzy, funkcjonariusze Służby Więziennej, przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości oraz mieszkańcy miasta spotkali się na trasie wspólnego biegu, aby pokazać, że skuteczna readaptacja społeczna zaczyna się od akceptacji, wsparcia i wspólnoty bez uprzedzeń.
Tegoroczna edycja po raz kolejny pokazała, że Yellow Ribbon Run jest nie tylko wydarzeniem sportowym, ale przede wszystkim społeczną inicjatywą budującą mosty między ludźmi i zachęcającą do rozmowy o powrocie osób opuszczających zakłady karne do lokalnych społeczności.
Bieg dla drugiej szansy i bezpieczeństwa publicznego
Podczas briefingu prasowego poprzedzającego wydarzenie wiceministra sprawiedliwości Maria Ejchart podkreśliła, że idea Yellow Ribbon Run wykracza daleko poza sportową rywalizację.
- Biegniemy razem dla drugiej szansy, biegniemy razem dla bezpieczeństwa publicznego, biegniemy razem dla idei readaptacji społecznej. To nie jest bieg o przestępczości czy odpowiedzialności. To jest bieg o tym, że jeśli ktoś wychodzi z więzienia, to trafia do lokalnej społeczności. Naszym wspólnym interesem jest to, żeby trafił tam lepszy, żeby poszedł do pracy, zdobywał społeczne kompetencje, żeby mógł skorzystać z tej drugiej szansy - mówiła Maria Ejchart.
Jak zaznaczyła wiceministra, wydarzenie ma również wymiar edukacyjny i społeczny.
- Nie tylko biegniemy. Rozmawiamy, oglądamy, uczestniczymy w wydarzeniu edukacyjnym, kulturalnym i społecznym po to, żeby pokazać jak ważny jest powrót po odbyciu kary pozbawienia wolności do społeczeństwa. Nie tylko ze względów indywidualnych, ale przede wszystkim ze względu na wspólny interes społeczny. Zależy nam na tym, żeby osoby opuszczające zakłady karne wracały do społeczeństwa lepsze - podkreśliła ministra.
„To jest gest solidarności i nadziei”
O idei Biegu Żółtej Wstążki mówił także ambasador projektu w Polsce, kurator sądowy Grzegorz Miśta. Podkreślił, że Yellow Ribbon Run jest przede wszystkim wyrazem społecznej solidarności z osobami wracającymi do życia po odbyciu kary.
- Ten bieg jest inny niż wszystkie. To gest solidarności i nadziei, którego potrzebują ci ludzie. Powrót z izolacji penitencjarnej do społeczeństwa zdarza się częściej niż wielu z nas myśli. Nie dzieje się gdzieś daleko- dzieje się każdego dnia na naszych osiedlach, w naszych wspólnotach i rodzinach - mówił.
Jak zaznaczył, powodzenie procesu readaptacji zależy nie tylko od samych zainteresowanych, ale również od postawy społeczeństwa.
- Od tego, czy potraktujemy tych ludzi jako obcych i skazanych na margines życia społecznego, czy też otworzymy się na nich i powiemy: rozliczyliście się z przeszłością, ponieśliście odpowiedzialność, chcemy, żebyście byli z nami, pracowali z nami i funkcjonowali razem z nami - zależy powodzenie tego procesu. Oni mają pełne prawo wrócić do społeczeństwa, a w naszym interesie jest stworzyć most, który im to umożliwi - podkreślił Grzegorz Miśta.
Wszyscy razem, na równych zasadach
Formuła biegu jako sztafety idealnie odzwierciedla samą ideę readaptacji. Powrót do społeczeństwa nigdy nie jest wysiłkiem jednej osoby czy instytucji. Tak jak w sztafecie sukces zależy od całej drużyny, tak skuteczna readaptacja społeczna jest wspólną odpowiedzialnością. Jak podkreśliła ministra Maria Ejchart, która sama wystartowała w sztafecie, właśnie w tym tkwi wyjątkowość celów Yellow Ribbon Run.
- Biegniemy wszyscy razem - biegną skazani, sędziowie, kuratorzy, funkcjonariusze Służby Więziennej, dzieci, rodziny skazanych i każdy, kto chciał dołączyć do tego biegu. Wszyscy mamy takie same koszulki, jesteśmy razem w sztafecie, żeby pokazać, że w tej sytuacji jesteśmy równi i że problem readaptacji społecznej dotyczy nas wszystkich – mówiła wiceministra sprawiedliwości.
- To, co jest dla mnie niesamowite w tym projekcie, to fakt, że robimy coś wspólnie, bez oddzielania, kto jest ministrem, kto sędzią, kto kuratorem, a kto osobą skazaną. Dzisiaj jesteśmy wszyscy razem, na równych zasadach - dodała.
Readaptacja społeczna to wspólna odpowiedzialność
Podczas spotkania z mediami ministra zwróciła uwagę, że skuteczna readaptacja społeczna nie zależy wyłącznie od działań prowadzonych w zakładach karnych.
- Idea readaptacji społecznej jest znacznie szersza i głębsza niż samo pytanie o to, czy ktoś wróci do przestępstwa. Trudniej wraca się do przestępstwa, gdy człowiek jest zaakceptowany przez swoją lokalną społeczność, ma kompetencje pozwalające podjąć legalną pracę i budować zdrowe relacje społeczne. Dlatego resocjalizacji nie można prowadzić wyłącznie w zakładzie karnym i wyłącznie w pracy ze skazanym. Bardzo wiele zależy również od nas i od tego, w jaki sposób przyjmujemy osoby opuszczające jednostki penitencjarne - podkreśliła Maria Ejchart.
Zaznaczyła również, że budowanie społecznej świadomości wokół tego problemu ma realne znaczenie dla skuteczności procesów readaptacyjnych.
„Żółta drużyna” jako znak wspólnoty
Na zakończenie wszyscy biegacze i biegaczki otrzymali pamiątkowe medale - symbol wspólnego wysiłku, solidarności i otwartości na drugą szansę. Na trzy najlepsze drużyny czekały specjalne trofea wręczane przez Ministrę Marię Ejchart. Najszybsza okazała się drużyna Zakładu Karnego w Jastrzębiu-Zdroju, a następnie Areszt Śledczy Wrocław i Areszt Śledczy w Jeleniej Górze.
Integralną częścią wydarzenia był również Bieg Krasnala, w którym udział wzięło 32 najmłodszych uczestników. Dzieci wystartowały przy gorącym dopingu rodziców i publiczności, pokazując, że idea Celów Ribbon Run skierowana jest do całych rodzin i przypomina o znaczeniu więzi rodzinnych w procesie powrotu do społeczeństwa.
Debata o drugiej szansie, bezpieczeństwie i odpowiedzialności
Drugiego dnia wydarzenia (16 czerwca) odbyła się debata ekspercka pn. „Druga szansa czy systemowa konieczność? Społeczna readaptacja skazanych między bezpieczeństwem, odpowiedzialnością i wspólnotą”. W panelu udział wzięli: Maria Ejchart, wiceministra sprawiedliwości, płk Filip Skobel, Dyrektor Biura Dozoru Elektronicznego, Tomasz Gajewski, Dyrektor Departamentu Funduszy i Nieodpłatnej Pomocy Prawnej w Ministerstwie Sprawiedliwości, Grzegorz Miśta, kurator sądowy. Moderatorem dyskusji był prof. Tomasz Kalisz.
Dyskusja dotyczyła funkcjonowania systemu wsparcia osób opuszczających zakłady karne, roli państwa w procesie readaptacji, znaczeniu dozoru elektronicznego jako alternatywy dla izolacji i narzędzia utrzymywania więzi społecznych, finansowaniu pomocy postpenitencjarnej oraz praktycznej roli kuratora sądowego w środowisku lokalnym.
Wiceminister sprawiedliwości Maria Ejchart zwróciła uwagę na konieczność redefinicji podejścia do samej instytucji kary oraz na kluczową rolę, jaką w procesie powrotu skazanych do wspólnoty odgrywa przygotowanie opinii publicznej:
- Nie jesteśmy w stanie skutecznie prowadzić readaptacji społecznej wobec osób opuszczających zakłady karne, jeżeli nie przygotujemy społeczeństwa do tego, czym jest readaptacja i jaka jest jego rola w tym procesie. Dzisiaj proces ten ma charakter chaotyczny i jednostkowy, ponieważ nie odpowiedzieliśmy sobie systemowo na pytania o to, jak chcemy, żeby wyglądała kara pozbawienia wolności, jak chcemy karać za przestępstwa i kto jest odpowiedzialny za wykonywanie kary. Dopóki jako społeczeństwo nie poczujemy się współodpowiedzialni za ten proces, readaptacja pozostanie jedynie jednostkową próbą osób, angażują się w ratowanie ludzkich żyć i rodzin, ale nie stanie się działaniem systemowym - mówiła podczas debaty Maria Ejchart.
Z kolei Tomasz Gajewski, Dyrektor Departamentu Funduszy i Nieodpłatnej Pomocy Prawnej w Ministerstwie Sprawiedliwości, zwrócił uwagę, że skuteczna readaptacja jest nie tylko społecznie potrzebna, ale również racjonalna z punktu widzenia funkcjonowania państwa i finansów publicznych.
- Z punktu widzenia społecznego i państwowego to się po prostu opłaca. Tak jak w profilaktyce zdrowotnej - taniej jest zapobiegać niż leczyć. Chcemy, żeby ludzie nie wracali do więzień, bo taniej jest ich adoptować społecznie, niż później ponosić koszty wyrządzonych szkód, postępowań i pobytu w zakładach karnych. Państwo powinno patrzeć na to również w ten sposób - działać tak, żeby funkcjonowało sprawnie i tanio, a sprawnie i tanio jest zapobiegać, a nie leczyć - powiedział Tomasz Gajewski.
Odwołując się do idei sprawiedliwości naprawczej, Dyrektor Departamentu Funduszy i Nieodpłatnej Pomocy Prawnej mówił o relacji pomiędzy osobą krzywdzącą a osobą pokrzywdzoną oraz o znaczeniu zrozumienia skutków czynu. Jak podkreślał, odpowiednie podejście do tej relacji może mieć znaczenie dla obu stron - pozwolić w tym procesie „uratować dwa życia”.
Jednocześnie wskazał, że mimo wielu realizowanych programów i różnych źródeł finansowania skala potrzeb nadal przewyższa dostępne możliwości wsparcia, a państwa po prostu nie stać na to, by pomóc każdemu i nikogo nie zostawić w tyle. Zwrócił uwagę, że przez to nie wszystkie osoby wymagające pomocy zostaną objęte odpowiednimi działaniami, a istotną rolę często odgrywa zaangażowanie pojedynczych osób pracujących z byłymi skazanymi. Jak podkreślał, czasem „jedno zdanie jednej osoby może uratować życie”, dlatego tak ważne jest dostrzeganie osób potrzebujących wsparcia i dawanie im szansy na zmianę.
Druga polska edycja Yellow Ribbon Run po raz kolejny pokazała, że readaptacja społeczna nie jest wyłącznie zadaniem instytucji, lecz wspólną odpowiedzialnością całego społeczeństwa. Wspólny bieg, debata i spotkania uczestników stały się okazją do budowania zrozumienia, przełamywania stereotypów i wzmacniania idei drugiej szansy - z korzyścią zarówno dla osób opuszczających zakłady karne, jak i dla bezpieczeństwa oraz spójności lokalnych społeczności.
UWAGA: komunikaty publikowane są w serwisie PAP bez wprowadzania przez PAP SA jakichkolwiek zmian w ich treści, w formie dostarczonej przez nadawcę. Nadawca komunikatu ponosi odpowiedzialność za jego treść – z zastrzeżeniem postanowień art. 42 ust. 2 ustawy prawo prasowe.(PAP)
kom/ bch/ ktl/
Pobierz materiał i Publikuj za darmo
bezpośredni link do materiału
| Data publikacji | 17.06.2026, 11:33 |
| Źródło informacji | MS |
| Zastrzeżenie | Za materiał opublikowany w serwisie PAP MediaRoom odpowiedzialność ponosi – z zastrzeżeniem postanowień art. 42 ust. 2 ustawy prawo prasowe – jego nadawca, wskazany każdorazowo jako „źródło informacji”. Informacje podpisane źródłem „PAP MediaRoom” są opracowywane przez dziennikarzy PAP we współpracy z firmami lub instytucjami – w ramach umów na obsługę medialną. Wszystkie materiały opublikowane w serwisie PAP MediaRoom mogą być bezpłatnie wykorzystywane przez media. |