Pobierz materiał i Publikuj za darmo
- Ministerstwo Klimatu i Środowiska informuje:
Dezinformacja na temat chronionych ssaków drapieżnych to nie przypadkowy szum informacyjny, lecz zidentyfikowany mechanizm, który uderza w ochronę przyrody, bezpieczeństwo publiczne i gospodarkę lokalną. 26 czerwca 2026 r. w Ministerstwie Klimatu i Środowiska odbyło się spotkanie prasowe i sesja ekspercka „DezinfoRADAR: plaga fake newsów na temat wilków i niedźwiedzi” z udziałem wiceministra Mikołaja Dorożały. Naukowcy, analitycy bezpieczeństwa informacyjnego, przedstawiciele instytucji ochrony przyrody oraz mieszkańcy terenów dotkniętych dezinformacją wspólnie zdiagnozowali zjawisko i wskazali narzędzia przeciwdziałania.
Najważniejsze informacje
- Dezinformacja na temat wilków i niedźwiedzi ma charakter systemowy: powstaje z pomocą sztucznej inteligencji, jest rozpowszechniana w sposób skoordynowany w celach politycznych i ekonomicznych.
- Szczególną formą są tzw. deepfejki, które manipulują emocjami internautów poprzez przedstawianie fałszywego obrazu gatunków chronionych jako skrajnego zagrożenia dla bezpieczeństwa ludzi.
- Nieprawdziwe narracje o rzekomej nadmiernej populacji wilków i niedźwiedzi oraz ich agresji wobec ludzi funkcjonują jako legitymizacja postulatów masowych odstrzałów tych gatunków.
- Wilki: zero potwierdzonych ofiar śmiertelnych w Polsce po II wojnie światowej. Niedźwiedzie: zdarzenia śmiertelne liczone w skali dekad. Liczba konfliktów nie zależy od liczebności populacji, a od sposobu zarządzania przestrzenią i zachowań ludzkich.
- Dezinformacja o drapieżnikach generuje realne straty gospodarcze: niszczy wizerunek regionów turystycznych i wywiera presję na decyzje administracyjne, które powinny być oparte wyłącznie na danych naukowych.
- GDOŚ opracował poradnik dla mediów „Jak rzetelnie i odpowiedzialnie pisać i mówić o dzikiej przyrodzie?”.
DezinfoRADAR: wilki i niedźwiedzie jako narzędzie wojny informacyjnej
26 czerwca 2026 r. w siedzibie MKiŚ odbyło się spotkanie prasowe połączone z sesją ekspercką poświęconą dezinformacji na temat wilków i niedźwiedzi. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele administracji publicznej, instytucji naukowych i badawczych, parków narodowych, organizacji pozarządowych, mediów oraz mieszkańcy Bieszczadów, Tatr i Beskidu Niskiego - terenów bezpośrednio dotkniętych opisywanym zjawiskiem.
Spotkanie otworzył wiceminister klimatu i środowiska Mikołaj Dorożała - Główny Konserwator Przyrody, odnosząc się do notowanego w ostatnich tygodniach wzrostu liczby doniesień o dzikich zwierzętach zagrażających bezpieczeństwu ludzi. Wiceminister podkreślił, że każdy sygnał dotyczący bezpieczeństwa ludzi jest traktowany poważnie. Często jednak są to informacje niezweryfikowane, wyolbrzymione albo wprost nieprawdziwe.
Człowiek, z całą swoją działalnością, którą wygenerował od czasu rewolucji przemysłowej, nie jest w stanie funkcjonować z dziką przyrodą w stuprocentowej symbiozie. Konflikty były, są i będą, ale mamy skuteczne metody, żeby tym zarządzić, mamy dobre doświadczenia i dobre przykłady - mówił wiceminister Mikołaj Dorożała.
Wiceminister Dorożała, a także analitycy problemu dezinformacji środowiskowej obecni na sali, wskazali na mechanizmy manipulacji informacyjnej, które zaburzają merytoryczną debatę na temat ochrony dzikiej przyrody i bezpieczeństwa ludzi.
AI, deepfejki, algorytmy i narracje legitymizujące radykalne rozwiązania
Dr Izabela Stachowicz z Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży omówiła rosnące zagrożenie ze strony treści generowanych przez AI. Szczególna odmianą tych treści są tzw. deepfejki (ang. deepfakes), które wprowadzają w błąd i manipulują emocjami poprzez przedstawianie fałszywego materiału jako prawdziwego. Ich weryfikacja pochłania czas i zasoby instytucji, samorządów oraz ekspertów - podkreśliła dr Stachowiak.
Katarzyna Lipka, analityczka Zespołu Analizy Trendów Narracyjnych i Fact-checkingu Ośrodka Analizy Dezinformacji NASK-PIB oraz Michał Ołowski z Zakładu Biometrii NASK-PIB przedstawili analizę mechanizmów i technik zniekształcania debaty o dużych drapieżnikach w mediach i serwisach społecznościowych. Eksperci wskazali na dezinformację o wilkach i niedźwiedziach jako element szerszego trendu polaryzacyjnego. Dominujące narracje w tym kontekście funkcjonują jako legitymizacja postulatów masowych odstrzałów. Są to m.in.:
- „Zwierzęta utraciły naturalny lęk przed ludźmi i bezpośrednio zagrażają ich bezpieczeństwu”,
- „Zwierzęta powodują masowe szkody w stadach zwierząt gospodarskich i zagrażają gospodarce wiejskiej”,
- „Migracja zwierząt do miast i wsi spowodowana jest nadmiernym wzrostem liczebności populacji i stanowi zagrożenie dla mieszkańców”.
Cechą charakterystyczną tych narracji jest język - emocjonalny, deprecjonujący i polaryzujący, który - jak podkreślają eksperci NASK, ma na celu wywołanie poczucia zagrożenia i mobilizacji opinii publicznej do podjęcia radykalnych działań. Analiza połączeń sieciowych ujawniła sprzężenie zwrotne między tematem drapieżników a innymi narracjami antyrządowymi, antyunijnymi i antyukraińskimi oraz systematycznym dyskredytowaniem instytucji ochrony przyrody.
Wnioski przedstawicieli NASK w tym zakresie są spójne z raportem specjalnym monitoringu narracji o dzikiej przyrodzie w mediach społecznościowych z okresu 20 marca - 19 czerwca 2026 r., który przedstawił Kamil Smogorzewski, dyrektor ds. komunikacji Europejskiego Kolektywu Analitycznego Res Futura. Raport identyfikuje narrację zagrożenia i żądanie eliminacji drapieżników jako domenę, która przy 35% wszystkich wpisów generuje 52 proc. łącznych reakcji.
Przedstawiona w nim analiza sieci połączeń wskazuje na trzy grupy aktorów szerzących nieprawdziwe informacje na temat wilków i niedźwiedzi:
- środowiska antysystemowe podważające zaufanie do instytucji,
- konta polityczne instrumentalizujące temat przyrody,
- konta parodystyczne i trolle rozprzestrzeniające dezinformację przez memy i sarkazm.
Piotr Kalata, starszy specjalista ds. komunikacji WWF Polska, zwrócił uwagę na nową kategorię motywacji twórców fałszywych treści: zysk finansowy z zaangażowania uwagi internautów generowanego przez sensacyjne materiały. Deepfejki z udziałem wilków i niedźwiedzi przynoszą twórcom wymierne przychody z lajków, udostępnień i wyświetleń reklamowych.
Rzetelna i odpowiedzialna komunikacja na temat drapieżnych ssaków chronionych
Wiceminister Mikołaj Dorożała podkreślił, że deepfejki i fake newsy nie mogą być podstawą do podejmowania decyzji przez instytucje państwowe stojące na straży dobra publicznego. Zwrócił uwagę, że dzika przyroda jest jednym z największych bogactw w Polsce, nie przeszkodą w rozwoju ani zagrożeniem dla bezpieczeństwa - w przeciwieństwie do dezinformacji, która jest elementem wojny hybrydowej.
To, co istotne dla mnie i dla całego obecnego tu dziś zespołu środowiskowego ekspertów i praktyków, to żebyście Państwo, jako dziennikarze, mieli dostęp do rzetelnych informacji, wiedzieli, gdzie tych informacji szukać, jak opowiadać o zdarzeniach, gdy do konfliktu na linii człowiek-dzikie zwierzę faktycznie dochodzi, i jak budować odporność na dezinformację. My służymy informacją i danymi, wy, jako media, jesteście gate-keeperami. To, jak opowiecie dane zdarzenie, jest kluczowe z punktu widzenia tego, jak odbierają je ludzie - mówił wiceminister Mikołaj Dorożała.
Do apelu wiceministra Dorożały przyłączyła się między innymi Anna Ronikier-Dolańska, Zastępczyni Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska.
Przed publikacją każdego materiału sprawdzajmy źródło i wiarygodność informacji, weryfikujmy fakty i starajmy się ocenić skutki takiej publikacji
- podkreśliła wicedyrektor GDOŚ Anna Ronikier-Dolańska, Zastępczyni Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, rekomendując praktyczny poradnik dla mediów „Jak rzetelnie i odpowiedzialnie pisać i mówić o dzikiej przyrodzie? W szczególności o dużych drapieżnikach”.
Poradnik opracowany pod nadzorem merytorycznym GDOŚ z inicjatywy dziennikarki, Martyny Sokołowskiej, zawiera praktyczne wskazówki dotyczące języka, weryfikacji źródeł, korzystania z danych naukowych oraz unikania sensacyjności i dezinformacji. Publikacja obejmuje również podstawowe informacje o tych gatunkach, zalecenia dla społeczeństwa oraz kontakty do ekspertów i instytucji zajmujących się ochroną przyrody.
Poradnik jest dostępny poniżej i będzie szeroko udostępniany instytucjom, redakcjom i szkołom dziennikarskim.
Fakty i mity na temat wilków i niedźwiedzi brunatnych w Polsce
Kluczową częścią sesji eksperckiej było skonfrontowanie dominujących narracji medialnych z danymi naukowymi. Dr hab. Sabina Pierużek-Nowak, biolożka, profesor Uniwersytetu Warszawskiego i prezeska Stowarzyszenia dla Natury „Wilk", przedstawiła stan wiedzy o zachowaniach wilków. W Polsce po II wojnie światowej nie odnotowano żadnej potwierdzonej ofiary śmiertelnej wilka. Doniesienia o atakach i agresji wobec ludzi są w przeważającej mierze błędną interpretacją zachowań tych ssaków.
Dr hab. Nuria Selva Fernández oraz dr hab. Agnieszka Sergiel - badaczki ekologii i zachowań niedźwiedzi z Instytutu Ochrony Przyrody PAN w Krakowie, współautorki projektu programu ochrony niedźwiedzia brunatnego w Polsce potwierdziły, że konflikty człowiek-niedźwiedź są przede wszystkim wynikiem zarządzania przestrzenią, dokarmiania i nieodpowiedniego gospodarowania odpadami.
Coraz więcej osób posiada smartfony, fotopułapki i kamery monitoringu, dlatego spotkania z niedźwiedziami są dokumentowane i rozpowszechniane częściej niż kiedykolwiek wcześniej. Większa liczba materiałów w sieci może sprawiać wrażenie, że niedźwiedzi jest znacznie więcej lub że częściej wchodzą w konflikt z ludźmi - nawet jeśli rzeczywista skala zjawiska się nie zmieniła - podkreśliły badaczki.
Zenon Wojtas, biolog i starszy specjalista ds. ochrony przyrody w Magurskim Parku Narodowym, zawodowo zajmujący się monitoringiem dużych drapieżników w centralnej części Beskidu Niskiego, przedstawił dane terenowe dotyczące populacji wilków. Na terenach zasiedlonych przez ten gatunek, jego wahania mają charakter lokalny i czasowy, często związany z działalnością kłusowników.
Jak podkreślił dr inż. Tomasz Zwijacz-Kozica, specjalista ds. ochrony przyrody w TPN, w przypadku niedźwiedzi największym zagrożeniem nie jest samo zwierzę, lecz błędne informacje na jego temat, skutkujące niewłaściwym zachowaniem ludzi. Sensacyjne przekazy budują nieuzasadniony lęk, utrudniają edukację społeczną i odwracają uwagę od rzeczywistych zasad bezpiecznego współistnienia.
Skutki dezinformacji o wilkach i niedźwiedziach
Anną Maziuk, reporterka i mieszkanka Beskidu Niskiego, jedna ze współautorek poradnika dla mediów, podczas sesji przedstawiła studia przypadków instrumentalizacji narracji o „wilkach ludojadach" i „krwiożerczych niedźwiedziach" przez konkretnych polityków i liderów środowisk w prasie lokalnej i na platformach cyfrowych.
Dr Łukasz Lis, biolog, główny specjalista ds. krajowych form ochrony przyrody w Wydziale Ochrony Przyrody i Obszarów Natura 2000 i rzecznik RDOŚ, opisał mechanizm, w którym sensacyjne doniesienia w mediach lokalnych wygrywają z merytorycznym przekazem, odstraszając turystów i powodując straty dla małych lokalnych biznesów.
Naprawianie szkód wizerunkowych wyrządzonych przez dezinformację może być procesem długotrwałym. Wyjściem - jak zgodnie podkreślali uczestnicy spotkania - jest budowanie odporności mediów lokalnych, stała współpraca instytucji z dziennikarzami i konsekwentne zakorzenienie debaty publicznej w danych naukowych, nie w emocjach.
Perspektywę operatora turystycznego i człowieka z Bieszczadów przedstawił zdalnie dr Andrzej Czech, biolog leśny i członek Państwowej Rady Ochrony Przyrody.
Bieszczady od zawsze były miejscem, gdzie ludzie uczyli się radzić sobie z przeciwnościami losu - to właśnie z tej odporności i umiejętności współistnienia z wymagającą naturą zrodziła się legenda tego regionu. Dziś mamy szansę ponownie pokazać tę bieszczadzką mądrość: opierać decyzje na faktach, a nie strachu i budować model odpowiedzialnego współistnienia ludzi i dzikich zwierząt - mówił dr Andrzej Czech.
Ochrona dzikich drapieżników i bezpieczeństwa ludzi
Jakub Romanowski, zastępca dyrektora Departamentu Zarządzania Zasobami Przyrody GDOŚ, omówił ramy prawne i procedury reagowania na sytuacje konfliktowe z udziałem dużych drapieżników. Wilk i niedźwiedź brunatny są gatunkami ściśle chronionymi na mocy prawa krajowego i dyrektywy siedliskowej UE. Ewentualne derogacje wymagają spełnienia precyzyjnych przesłanek prawnych i są możliwe wyłącznie w trybie administracyjnym, na podstawie danych i oceny ryzyka - nie pod wpływem narracji medialnych. Procedury interwencji, systemy odszkodowań dla poszkodowanych rolników i hodowców oraz ścieżki reagowania dla RDOŚ, parków narodowych i Lasów Państwowych funkcjonują i są stosowane.
Więcej szczegółów w prezentacjach (materiały) oraz na stronach GDOŚ oraz MKiŚ.
UWAGA: komunikaty publikowane są w serwisie PAP bez wprowadzania przez PAP SA jakichkolwiek zmian w ich treści, w formie dostarczonej przez nadawcę. Nadawca komunikatu ponosi odpowiedzialność za jego treść – z zastrzeżeniem postanowień art. 42 ust. 2 ustawy prawo prasowe. (PAP)
kom/ kpr/ mhr/
Pobierz materiał i Publikuj za darmo
bezpośredni link do materiału
| Data publikacji | 29.06.2026, 16:19 |
| Źródło informacji | MKiŚ |
| Zastrzeżenie | Za materiał opublikowany w serwisie PAP MediaRoom odpowiedzialność ponosi – z zastrzeżeniem postanowień art. 42 ust. 2 ustawy prawo prasowe – jego nadawca, wskazany każdorazowo jako „źródło informacji”. Informacje podpisane źródłem „PAP MediaRoom” są opracowywane przez dziennikarzy PAP we współpracy z firmami lub instytucjami – w ramach umów na obsługę medialną. Wszystkie materiały opublikowane w serwisie PAP MediaRoom mogą być bezpłatnie wykorzystywane przez media. |