Pobierz materiał i Publikuj za darmo
- Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi informuje:
Nazwy mają znaczenie – szczególnie wtedy, gdy mogą wprowadzać konsumentów w błąd. Określenie „mleko” jest prawnie zarezerwowane wyłącznie dla produktów pochodzenia zwierzęcego i nie może być stosowane wobec napojów roślinnych – nawet w formie zaprzeczenia czy gry słów.
– Konsument ma prawo wiedzieć, co kupuje. Dlatego „mleko” to nie jest nazwa umowna i nie może być używane jako nazwa produktów roślinnych – podkreśla minister Stefan Krajewski.
„Mleko” tylko dla produktów mlecznych
Zgodnie z przepisami unijnymi mleko to produkt pochodzenia zwierzęcego – naturalna wydzielina z wymion, bez dodatków i bez poddawania ekstrakcji. Przetwory mleczne powstają wyłącznie z mleka, a ewentualne dodatki mogą być stosowane tylko wtedy, gdy nie zastępują jego naturalnych składników.
Dlatego nazwy takie jak „śmietanka”, „masło”, „ser”, „jogurt”, „kefir” czy „maślanka” są zarezerwowane wyłącznie dla produktów mlecznych.
Zakaz dotyczy nie tylko nazwy
Ograniczenia obejmują nie tylko nazwę, ale także oznakowanie, reklamę i prezentację produktu.
– W praktyce oznacza to, że nie tylko nazwa, ale cały sposób prezentacji produktu nie może sugerować związku z mlekiem. Dotyczy to także haseł reklamowych czy elementów graficznych, które mogą wprowadzać konsumenta w błąd – wskazuje Dorota Bocheńska, Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.
Dotyczy to również form pośrednich, takich jak hasła typu „to nie mleko” czy zabiegi graficzne stylizujące zapis słowa „mleko”. Przykładowo oznaczenia, w których wyraz „mlek” jest wyróżniony kolorem lub uzupełniony symbolem kropli imitującej literę „o”, mogą wprowadzać konsumentów w błąd.
Zasady są jasne
To nie jest kwestia interpretacji ani zwyczaju rynkowego. Przepisy unijne wprost rozdzielają produkty mleczne i roślinne. Potwierdził to również Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku w sprawie „TofuTown”, wskazując, że nazwy zarezerwowane dla mleka nie mogą być stosowane wobec produktów roślinnych – nawet jeśli towarzyszy im doprecyzowanie ich pochodzenia.
Dlaczego ma to znaczenie
Te regulacje chronią konsumentów przed wprowadzeniem w błąd, ale mają też znaczenie dla całego rynku. Spójne zasady nazewnictwa zapewniają uczciwą konkurencję i zwiększają przejrzystość informacji o żywności. Dzięki temu konsument nie musi się domyślać, co faktycznie znajduje się w produkcie.
UWAGA: komunikaty publikowane są w serwisie PAP bez wprowadzania przez PAP SA jakichkolwiek zmian w ich treści, w formie dostarczonej przez nadawcę. Nadawca komunikatu ponosi odpowiedzialność za jego treść – z zastrzeżeniem postanowień art. 42 ust. 2 ustawy prawo prasowe. (PAP)
kom/ bch/ amac/
Pobierz materiał i Publikuj za darmo
bezpośredni link do materiału
| Data publikacji | 27.03.2026, 15:00 |
| Źródło informacji | MRiRW |
| Zastrzeżenie | Za materiał opublikowany w serwisie PAP MediaRoom odpowiedzialność ponosi – z zastrzeżeniem postanowień art. 42 ust. 2 ustawy prawo prasowe – jego nadawca, wskazany każdorazowo jako „źródło informacji”. Informacje podpisane źródłem „PAP MediaRoom” są opracowywane przez dziennikarzy PAP we współpracy z firmami lub instytucjami – w ramach umów na obsługę medialną. Wszystkie materiały opublikowane w serwisie PAP MediaRoom mogą być bezpłatnie wykorzystywane przez media. |