Pobierz materiał i Publikuj za darmo
Ministerstwo Zdrowia to bardzo newralgiczny odcinek działań rządu. Decyzje, które są tutaj podejmowane, wpływają na los setek tysięcy a niekiedy milionów obywateli. Nic więc dziwnego, że rola ministra jest szczególnie trudna i odpowiedzialna społecznie. Każda zmiana, nawet pozornie drobna, musi być szczegółowo analizowana pod kątem konsekwencji jakie wywołuje. A można odnieść wrażenie, że konflikt ministra Radziwiłła z rzecznikiem praw pacjenta ma nieco inne podłoże, niż troska o jakość systemu opieki zdrowotnej.
Rzecznik Praw Pacjenta staje przecież po stronie pacjentów, a więc niekiedy musi działać wbrew środowisku lekarskiemu, którego reprezentantem jest aktualny minister. Radziwiłł, jako członek Naczelnej Izby Lekarskiej, pozostaje w swojego rodzaju konflikcie interesów. Z jednej strony jako minister musi dbać i o pacjentów i o lekarzy. Z drugiej strony niewątpliwie istnieje nacisk ze strony jego koleżanek i kolegów lekarzy z Izby, aby ukrócić znaczenie Rzecznika. Stąd pomysł na powołanie zespołu ekspertów, który wśród wielu swoich zaleceń wskazał właśnie na konieczność likwidacji tego ważnego dla pacjentów urzędu. Zalecenie dość absurdalne, bo działanie takie nie leży w gestii ministra zdrowia.
Sytuację komplikuje bowiem podległość Rzecznika Praw Pacjenta pod Kancelarię Premiera. A dzisiaj trudno sobie wyobrazić, by dobrze postrzeganą przez pacjentów instytucję premier Beata Szydło chciała likwidować. Pomysł taki mógłby zostać odebrany przez elektorat PiS jako zupełne zaprzeczenie idei państwa solidarnego, odpowiedzialnego i socjalnego. A taki model został przecież zapowiedziany w czasie kampanii wyborczej i jak na razie Prawo i Sprawiedliwość konsekwentnie go realizuje. Najlepszym dowodem na to jest program 500 Plus oraz kolejne pomysły rządu. W tej sytuacji pozbawienie szczególnie osób starszych wsparcia prawnego i swojego rodzaju drogi odwoławczej od decyzji lekarzy byłoby źle odebrane.
Działania Ministerstwa Zdrowia powinny iść, zgodnie z uprawnieniami ustawowymi, w stronę kształtowania systemu prawnego tak, aby likwidować takie zachowania lekarzy i placówek opieki zdrowotnej, które powodują konieczność interwencji takich instytucji jak Rzecznik Praw Pacjenta. Tyle, że uproszczenie systemu prawnego to ingerencja w złożony splot interesów, zawsze obecnych na rynku opieki zdrowotnej.
Ministrowi jednak łatwo chyba nie będzie, ponieważ w obronie Rzecznika Praw Pacjenta wystąpiły m.in. organizacje pozarządowe oraz sami pacjenci. W listach do premier Beaty Szydło wskazują, że projekt likwidacji Biura Rzecznika Praw Pacjenta nie był z nikim konsultowany a jego zasadność budzi wiele wątpliwości. Polityczny koszt tej operacji wychodzi na duży minus. Dlatego marzenia ministra Radziwiłła o braku kontroli nad lekarzami będą chyba na razie musiały pozostać tylko marzeniami.
Pobierz materiał i Publikuj za darmo
bezpośredni link do materiału
POBIERZ ZDJĘCIA I MATERIAŁY GRAFICZNE
Zdjęcia i materiały graficzne do bezpłatnego wykorzystania wyłącznie z treścią niniejszej informacji
| Data publikacji | 18.08.2016, 12:52 |
| Źródło informacji | CONNECTING.DOTS |
| Zastrzeżenie | Za materiał opublikowany w serwisie PAP MediaRoom odpowiedzialność ponosi – z zastrzeżeniem postanowień art. 42 ust. 2 ustawy prawo prasowe – jego nadawca, wskazany każdorazowo jako „źródło informacji”. Informacje podpisane źródłem „PAP MediaRoom” są opracowywane przez dziennikarzy PAP we współpracy z firmami lub instytucjami – w ramach umów na obsługę medialną. Wszystkie materiały opublikowane w serwisie PAP MediaRoom mogą być bezpłatnie wykorzystywane przez media. |
Pozostałe z kategorii
-
Image
Rewolucja na rynku. Sieci handlowe mówią koniec jajom klatkowym
Rok 2026 wieńczy dekadę zmian na sklepowych półkach. W większości dużych sieci handlowych w Polsce nie kupimy już świeżych jaj klatkowych, a tylko od początku 2025 roku liczba kur utrzymywanych w klatkach spadła o blisko 4 miliony - wynika z publikacji Biznes Bez Klatek.- 24.03.2026, 06:30
- Kategoria: Zdrowie i styl życia
- Źródło: Stowarzyszenie Otwarte Klatki
-
Image
Narciarstwo alpejskie: zawody No Limit Kasprowy 2026 zakończone. „Legenda powróciła na szczyt”
Po siedmiu latach przerwy, legendarne zawody narciarskie No Limit Kasprowy powróciły do serca Tatr. Organizatorzy wydarzenia - No Limit i Polskie Koleje Linowe - dołożyli wszelkich starań, aby zapewnić uczestnikom jak najlepsze warunki i emocje podczas wydarzenia. Pasjonaci narciarstwa alpejskiego spotkali się w Kotle Gąsienicowym na Kasprowym Wierchu, na wysokości 1987 m n.p.m. w sobotę, 21 marca. No Limit Kasprowy zbiegł się z jubileuszem 90-lecia działalności Grupy PKL oraz pierwszej podróży wagonika kolei linowej na Kasprowy Wierch.- 23.03.2026, 13:45
- Kategoria: Zdrowie i styl życia
- Źródło: No Limit
Newsletter
Newsletter portalu PAP MediaRoom to przesyłane do odbiorców raz dziennie zestawienie informacji prasowych, komunikatów instytucji oraz artykułów dziennikarskich, które zostały opublikowane na portalu danego dnia.
ZAPISZ SIĘ