Newsletter

Zdrowie i styl życia

Brwinów: Nasi tam byli

06.02.2026, 14:22aktualizacja: 06.02.2026, 14:24

Pobierz materiał i Publikuj za darmo

Fot. Daniel Wylot i Jacek Czajkowski
Fot. Daniel Wylot i Jacek Czajkowski
Kiedy większość ludzi zimą marzy o ciepłych krajach, trzech mieszkańców gminy Brwinów postanowiło polecieć dokładnie w przeciwnym kierunku - tam, gdzie kończy się mapa Europy, zaczyna Arktyka i rządzi noc polarna.

Ich celem był Svalbard, norweski archipelag położony daleko za kołem podbiegunowym, znany z surowej przyrody, lodowatych wód i krajobrazów, które bardziej przypominają inną planetę niż znany nam na co dzień świat. Nie był to jednak zwykły wyjazd turystyczny. Dla Daniela Wylota Jacka Czajkowskiego i ich przyjaciela, którzy przygotowali tę relację to była wyprawa po kolejne doświadczenia - bliski kontakt z dziką naturą, morsowanie w arktycznych wodach i całodniowa eskapada skuterami śnieżnymi przez bezkresne, białe pustkowia. Doświadczanie przyrody w jej najczystszej i najprostszej formie.

Podróż w głąb Arktyki

Droga na Svalbard już sama w sobie była częścią przygody. Po starcie w Brwinowie, dotarciu na gdańskie lotnisko, przesiadce w Oslo i północnej Norwegii trójka z Brwinowa po wielu godzinach wylądowała w Longyearbyen - najbardziej na północ wysuniętym miasteczku świata. W środku dnia panował półmrok, a wszystko dookoła przykrywała gruba warstwa śniegu. Cisza była niemal absolutna. To tam, na skraju cywilizacji, zaczyna się prawdziwa północ.

Morsowanie na końcu świata

Nie było czasu do straceni, więc jeszcze tego samego dnia trzech brwinowskich morsów ruszyło do portu, w którym czekała na nich pływająca sauna unosząca się na wodach Morza Grenlandzkiego. To jedyne miejsce w okolicy, gdzie w czasie nocy polarnej, można bezpiecznie zanurzyć się w lodowatym morzu. Temperatura wody oscylowała wokół zera stopni. Wokół - śnieg, ciemność i arktyczna cisza. Po rozgrzaniu w saunie przyszła pora na pierwszy krok do wody. Szok dla ciała, przyspieszony oddech i moment, w którym serce uspokaja się, oddech zwalnia i wszystko inne przestaje istnieć. Jest cisza, natura, a po wyjściu z wody ogromna satysfakcja, ogrom endorfin i dawka radosnej energii. Kilka takich wejść do wody na zmianę z saunowaniem i wszyscy zgodnie przyznali: morsowanie w Arktyce to zupełnie inny wymiar tej praktyki.

Skuterami przez dziką biel

Największa przygoda czekała na brwinowskich podróżników następnego dnia. Po krótkim szkoleniu i wyposażeniu w kaski oraz kombinezony wyruszyli w całodniową wyprawę skuterami śnieżnymi - około 60 kilometrów przez niemal nietknięte tereny Svalbardu w stronę punktu widokowego Elveneset. Sześć skuterów, przewodnik i broń na wypadek spotkania z niedźwiedziem polarnym - bo poza granicami ludzkich osad człowiek musi pamiętać, że nie jest już na szczycie łańcucha pokarmowego, a posiadanie broni jest wręcz obowiązkowe. Początkowo śnieg zasłaniał wszystko, ale po chwili chmury zaczęły się rozrywać, odsłaniając monumentalne góry w odcieniach szarości i błękitu. Przestrzeń była tak ogromna, że trudno było ocenić odległości. Cisza, przerywana jedynie dźwiękiem silników, potęgowała wrażenie bycia na jednym z przysłowiowych końców świata. W czasie podróży była okazja do zobaczenia arktycznych reniferów - mniejszych od znanych z innych regionów - które spokojnie szukały roślin pod śniegiem. Niedźwiedź polarny tym razem się nie pojawił, ale sama świadomość jego obecności gdzieś w tej przestrzeni dodawała wyprawie dreszczyku emocji.

Arktyczna codzienność

Po powrocie do Longyearbyen przyszedł czas na poznanie życia w arktycznej osadzie i na terenie nieopodal leżącej stacji naukowej Ny-Alesund. Wizyta w kawiarni pełnej emerytowanych zaprzęgowych psów husky, szybka kawa po mrozie i spacer wzdłuż dawnych konstrukcji górniczych przypominających o historii miejsca. Wieczorem - lokalny bar i piwo warzone na Svalbardzie, w jednym z najbardziej na północ położonych lokali na świecie. Szczególne wrażenie zrobił na Brwinowianach miejscowy kościół, który pełni również rolę centrum spotkań mieszkańców. Otwarty przez całą dobę, ciepły, przyjazny, z herbatą, książkami i miejscem na rozmowy. W świecie surowej przyrody to właśnie takie miejsca budują poczucie wspólnoty.

Gdy Arktyka pokazuje charakter

Powrót nie obył się bez całkiem sporej dawki dramatyzmu. Zamieć śnieżna sparaliżowała lokalne lotnisko w Longyearbyen. Jeden samolot krążył nad miastem, czekając na moment, w którym będzie mógł wylądować. Udało się - jako jedynemu tego dnia. Po długim odladzaniu maszyny lecącej do Oslo samolot wystartował w kompletnych ciemnościach, przy silnym wietrze i oblodzonych szybach. Dopiero na wysokości wszystko się uspokoiło i można było złapać spokojny oddech. To była ostatnia lekcja Arktyki: tu natura decyduje o wszystkim.

Przygoda, która zostaje na całe życie

Dla trzech mieszkańców gminy Brwinów ten wyjazd nie był tylko podróżą. Był doświadczeniem przekraczania kolejnych granic - zimna, przestrzeni, niepewności i zachwytu nad potęgą przyrody. Morsowanie w arktycznym morzu, pęd skuterami przez bezkresne śniegi i noc polarna, która tutaj trwa niemal przez całą dobę, ukazały świat w najbardziej pierwotnej postaci. Warto też dodać, że cały wyjazd panowie zorganizowali we własnym zakresie, co pokazuje, że jeśli się czegoś naprawdę chce to jest to możliwe.
Svalbard nie jest miejscem, które się tylko odwiedza. To miejsce, które się przeżywa.

Pobierz materiał i Publikuj za darmo

bezpośredni link do materiału
POBIERZ ZDJĘCIA I MATERIAŁY GRAFICZNE
Zdjęcia i materiały graficzne do bezpłatnego wykorzystania wyłącznie z treścią niniejszej informacji
Data publikacji 06.02.2026, 14:22
Źródło informacji UG Brwinów
Zastrzeżenie Za materiał opublikowany w serwisie PAP MediaRoom odpowiedzialność ponosi – z zastrzeżeniem postanowień art. 42 ust. 2 ustawy prawo prasowe – jego nadawca, wskazany każdorazowo jako „źródło informacji”. Informacje podpisane źródłem „PAP MediaRoom” są opracowywane przez dziennikarzy PAP we współpracy z firmami lub instytucjami – w ramach umów na obsługę medialną. Wszystkie materiały opublikowane w serwisie PAP MediaRoom mogą być bezpłatnie wykorzystywane przez media.

Newsletter

Newsletter portalu PAP MediaRoom to przesyłane do odbiorców raz dziennie zestawienie informacji prasowych, komunikatów instytucji oraz artykułów dziennikarskich, które zostały opublikowane na portalu danego dnia.

ZAPISZ SIĘ