Pobierz materiał i Publikuj za darmo
Takiego podejścia oczekują również sami Polacy. Z przedstawionego na konferencji badania Maison & Partners na zlecenie Fresenius Kabi Polska wynika, że 80 proc. respondentów uważa, iż zapobieganie utracie sprawności należy rozpoczynać odpowiednio wcześnie, zaś 83 proc. wskazuje utratę samodzielności jako jedno z największych wyzwań związanych ze starzeniem.
Eksperci podczas dyskusji podkreślili, że w starzejącym się społeczeństwie celem opieki nie może być jedynie leczenie chorób, ale również jak najdłuższe zachowanie sprawności i niezależności.
Beata Małecka-Libera, senator RP i przewodnicząca senackiej komisji zdrowia, zauważyła, że seniorzy nie są jednorodną grupą. „Potrzeby aktywnej osoby po sześćdziesiątce mogą znacząco różnić się od potrzeb 80- czy 90-latka” - wskazała.
Jej zdaniem nowa generacja osób starszych chce żyć na własnych warunkach, tymczasem wciąż brakuje różnorodnych form zatrudnienia, mieszkalnictwa i profilaktyki odpowiadających jej potrzebom. Polityczka zapowiedziała prace nad ustawą, wprowadzającą m.in. koordynatorów dla osób starszych i podkreśliła znaczenie edukacji zdrowotnej oraz partnerskiego traktowania seniorów.
Według prof. dr hab. n. med. Krzysztofa J. Filipiaka, rektora Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego, jednym z największych, a zarazem słabo rozpoznawanych zagrożeń jest sarkopenia - postępująca utrata masy i siły mięśniowej.
Ekspert zwrócił uwagę, powołując się na badania, że aż 79 proc. Polaków nigdy nie spotkało się z tym pojęciem, a tylko 4 proc. deklaruje, że wie, co ono oznacza. Tymczasem 15 proc. badanych ocenia, że większość seniorów w ich otoczeniu ma duże trudności z poruszaniem się i codziennymi czynnościami.
Według prof. Filipiaka sarkopenia i szerzej zespół kruchości należą do tzw. geriatrycznych olbrzymów. Starzenie się społeczeństwa oznacza zatem konieczność przygotowania całego systemu.
„W tym sensie wszyscy stajemy się w pewnym stopniu geriatrami - niezależnie od specjalizacji musimy rozumieć potrzeby starszego pacjenta, jego wielochorobowość, ryzyko utraty sprawności oraz znaczenie właściwego odżywienia” - powiedział.
Dodał, że szczególna rola przypadnie lekarzom POZ, którzy powinni wcześnie rozpoznawać ryzyko utraty sprawności i problemy ze stanem odżywienia.
Prof. dr hab. n. med. Jacek Sobocki, kierownik Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej i Żywienia Klinicznego CMKP w SPSK im. prof. W. Orłowskiego CMKP oraz wiceprezes Towarzystwa Chirurgów Polskich, wyjaśnił, że sarkopenia wiąże się przede wszystkim z niedostateczną podażą białka i zbyt małą aktywnością.
„W chorobie przewlekłej zapotrzebowanie na białko wzrasta, a pogorszenie stanu odżywienia prowadzi do utraty mięśni. Dla mnie istotą operacji chirurgicznej nie jest wycięcie, a wyleczenie” - zaznaczył, wskazując na znaczenie prehabilitacji.
Wyjaśnił, że obejmuje ona poprawę odżywiania, zwiększenie aktywności, wsparcie psychiczne i rezygnację z nałogów przed operacją, chemioterapią lub innym ciężkim leczeniem. „Pozwala skrócić terapię, zwiększyć jej efektywność i ograniczyć ryzyko powikłań” - dodał.
Według specjalisty utratę mięśni można zauważyć w codziennych sytuacjach: gdy coraz trudniej wstać z krzesła, wejść po schodach, dojść do sklepu czy przynieść zakupy.
„Takim wskaźnikiem może być też zjawisko, że nie jestem w stanie przynieść zakupów ze sklepu albo ograniczam ilość zakupów” - zauważył prof. Sobocki.
Jego zdaniem takich zmian nie należy automatycznie przypisywać starzeniu. „Niedożywienia i sarkopenii nie powinno się traktować jako nieuniknionej konsekwencji wieku lub choroby. Potrzebna jest za to wczesna ocena lekarska, interwencja żywieniowa i ruch dostosowany do możliwości pacjenta” - zalecił specjalista.
Agnieszka Dolna z Fundacji Onkologicznej Alivia podkreśliła, że szczególnie istotne jest to w przypadku osób przewlekle chorych i pacjentów onkologicznych.
Wskazała, że pacjenci często nie wiedzą o znaczeniu rehabilitacji, prehabilitacji i właściwego żywienia przed leczeniem, w jego trakcie oraz po zakończeniu terapii.
„Ważne, aby pacjent i jego bliscy mieli świadomość, że pogorszenie stanu odżywienia wymaga reakcji” - podkreśliła Agnieszka Dolna.
Dodała, że odpowiednio wcześnie przekazana wiedza o wsparciu żywieniowym może mieć realny wpływ na jakość życia i możliwość pozostania we własnym środowisku.
Dr Anna Zmarzły, kierownik Ośrodka Żywienia Klinicznego, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu, Wydział Medyczny Politechniki Wrocławskiej, przypomniała, że niedożywienie może dotyczyć także osób z nadwagą i otyłością.
„Każda niezamierzona utrata masy ciała tworzy ryzyko żywieniowe. Jeżeli jest tego więcej niż 10 proc. w krótkim okresie, to już mamy niedożywienie. A jest ono chorobą ogólnoustrojową, wpływającą m.in. na mózg, układ krążenia, przewód pokarmowy, mięśnie, kości i skórę. Do tego pogarsza przebieg innych schorzeń, wydłuża hospitalizację i zwiększa ryzyko zakażeń, niegojących się ran, reoperacji oraz szeregu innych powikłań” - wyjaśniła.
Zwróciła uwagę na aspekt ekonomiczny, przywołując publikacje wskazujące, że leczenie konsekwencji niedożywienia w krajach rozwiniętych pochłania od 7 do 14 proc. nakładów na ochronę zdrowia.
„Nam się opłaca leczyć niedożywienie na etapie rozpoznania ryzyka żywieniowego” - podkreśliła dr Zmarzły.
Dodała, że bez właściwego wsparcia żywieniowego trudniej też odbudowywać mięśnie nawet przy rehabilitacji, dlatego żywienie powinno być integralną częścią profilaktyki, terapii i powrotu do sprawności.
Dr Anna Zmarzły, podobnie jak pozostali uczestnicy dyskusji, zgodziła się, że samodzielność seniora należy chronić, zanim zacznie jej brakować. Odpowiednie żywienie, ruch, kontakty społeczne, profilaktyka, wczesne wykrywanie niedożywienia i sarkopenii oraz właściwa opieka medyczna wzajemnie się uzupełniają.
Eksperci podkreślili, że celem jest przede wszystkim możliwie długie życie w sprawności i na własnych warunkach.
Źródło informacji: PAP MediaRoom
Pobierz materiał i Publikuj za darmo
| Data publikacji | 30.09.2026, 14:47 |
| Źródło informacji | PAP MediaRoom |
| Zastrzeżenie | Za materiał opublikowany w serwisie PAP MediaRoom odpowiedzialność ponosi – z zastrzeżeniem postanowień art. 42 ust. 2 ustawy prawo prasowe – jego nadawca, wskazany każdorazowo jako „źródło informacji”. Informacje podpisane źródłem „PAP MediaRoom” są opracowywane przez dziennikarzy PAP we współpracy z firmami lub instytucjami – w ramach umów na obsługę medialną. Wszystkie materiały opublikowane w serwisie PAP MediaRoom mogą być bezpłatnie wykorzystywane przez media. |